Dzisiaj na próbę przeniosłem stronę na serwer BLUE, dzięki uprzejmości Gandala i Spidera (dzięki wielkie!). Poprzedni jakoś dziwacznie liczył ilość dostępnego miejsca, i pomimo to, że miałem niby 50 MB miejsca na stronę, kiedy wrzuciłem tam moją stronę (ok. 1 MB), nie mogłem jej aktualizować, bo twierdził, że nie ma już miejsca na koncie. Mam nadzieję, że tu będzie OK.
I chciałem jeszcze w ramach zblogowacenia strony coś dodać :) Jechałem ostatnio autobusem, i obok mnie stało dwoje ludzi w wieku "coś po czterdziestce". Cały czas opowiadali sobie jakieś mniej lub bardziej śmieszne rzeczy, zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że skąś znam ten betonowy styl. Śmiali się przy tym do rozpuku, co w sumie jest normalne w takiej sytuacji, a przynajmniej mi się tak wydaje. Wszyscy pasażerowie stojący w ich okolicy patrzyli na nich jak na ludzi, którzy kompletnie postradali zmysły. I tak mi się nasunęło pytanie czemu żyjemy w społeczeństwie, które narzuca smutek? Przecież w domach i tak wszyscy ci krzywopatrzyciele będą śmiać się dokładnie tak samo z opowieści innych, więc czemu nie wypada publicznie?
