<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<!-- generator="FeedCreator 1.7.2" -->
<feed version="0.3" xmlns="http://purl.org/atom/ns#">
    <title>Strona GDR!a</title>
    <tagline>GDR! prezentuje...</tagline>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/"/>
    <id>https://gdr.geekhood.net/</id>
    <modified>2021-12-31T06:08:01+01:00</modified>
    <generator>FeedCreator 1.7.2</generator>
    <entry>
        <title>Wróciłem</title>
        <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/21-07-20_wrocilem.html"/>
        <created>2021-07-20T09:48:14+01:00</created>
        <issued>2021-07-20T09:48:14+01:00</issued>
        <modified>2021-07-20T09:48:14+01:00</modified>
        <id>https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/21-07-20_wrocilem.html</id>
        <author>
            <name>gdr@gdr.name (GDR!)</name>
        </author>
        <summary>&lt;p&gt; Strona wróciła po pożarze OVH w marcu. Dane ze spalonej serwerowni miałem bezpiecznie skopiowane w innym kraju, ale mój plan disaster recovery zakładał że w razie awarii przeniosę szybko adresy IP na nowe serwery i tam odtworzę dane. Postawienie nowej maszyny na którą można było przenieść adresy zajęło OVH trzy tygodnie, do tego czasu klienci byli dawno zmigrowani gdzie indziej. Więc zamiast szybkiego i czystego disaster recovery, miałem tydzień z piekła rodem z ogarnianiem zmian DNS w prawie dwóch setkach domen.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Do tego, OVH robiło jakieś dziwne ruchy finansowo, więc postanowiłem tam już nie wracać. Dali zadośćuczynienie w kwocie X zł (w formie kredytu na koncie). Potem przez dwa miesiące pobierali mi z karty część opłaty za spalony sprzęt oraz licencje na oprogramowanie które na nim działało, tak, jakby nadal działał. Powiedzmy, że wyniosło to Y zł. Po którymś tam kontakcie z supportem udało się zatrzymać opłaty i niby zwrócili mi Y zł. Tylko że saldo na koncie zamiast X+Y zł wynosiło X-Y zł. Do tej pory nie udało mi się tego wyjaśnić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Po tym wszystkim nie chciało mi się bawić jeszcze w odtwarzanie tej strony, myślałem o tym żeby zostawić ją w stanie niedziałającym. Ale wróciła, trzeba wykorzystać to X-Y zł, więc wziąłem od OVH najmniejszą &quot;instancję public cloud&quot; na którą da się przenieść IP i tam odtworzyłem stronę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Jebać tą firmę, pożar może się zdarzyć każdemu, ale wykorzystywanie zamieszania żeby się nakraść to dla mnie trochę za dużo.&lt;/p&gt;
</summary>
    </entry>
    <entry>
        <title>Nowe technologie w renowacji zabytków</title>
        <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-12-15_nowe_technologie_w_renowacji_zabytkow.html"/>
        <created>2019-12-15T12:25:33+01:00</created>
        <issued>2019-12-15T12:25:33+01:00</issued>
        <modified>2019-12-15T12:25:33+01:00</modified>
        <id>https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-12-15_nowe_technologie_w_renowacji_zabytkow.html</id>
        <author>
            <name>gdr@gdr.name (GDR!)</name>
        </author>
        <summary>&lt;p&gt; Udało mi się zrobić tytuł wpisu jak tytuł odtwórczej pracy magisterskiej która jednak dzięki wytrwałości studenta została oceniona pozytywnie. Chodzi o to, że mam stuletnie drzwi które się trochę rozlazły czy to od czasu, czy od wilgoci, i wzdłuż deseczek z których się składają porobiły się szpary zbyt szerokie by zakryć farbą. Duża część szpar jest w bezpośredniej okolicy frezów i ciężko tam sięgnąć palcem czy jakimś narzędziem żeby w miarę równo nałożyć kit. Wygląda to z grubsza tak:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;img/drzwi1.jpg&quot; alt=&quot;Białe drzwi z wiocznymi szparami&quot; style=&quot;max-width: 100%&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Pomyślałem że przydałaby się jakaś miniaturka pistoletu do silikonu czy też tego na gorący klej. Odpowiedź przyszła w postaci promocji w Lidlu: &lt;a href=&quot;https://en.wikipedia.org/wiki/3Doodler&quot;&gt;3D pen&lt;/a&gt;. Załadowałem biały filament PLA i zacząłem wypełniać. Z daleka wyszło nieźle, zdjęcie zrobione jeszcze przed pomalowaniem biała farbą:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;img/drzwi2.jpg&quot; alt=&quot;Białe drzwi z zaklejonymi szparami&quot; style=&quot;max-width: 100%&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Z bliska są mankamenty, z racji nierównej przestrzeni wewnątrz dziur - choćbym przesuwał pena z maszynową precyzją - tworzą się &lt;a href=&quot;img/drzwi3.jpg&quot;&gt;bloby&lt;/a&gt;. W mniej widocznych miejscach można to olać, w bardziej widocznych próbowałem następujących metod:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Wygładzanie rozgrzanym czubkiem 3D pena. Strasznie upierdliwe i powoli idzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Zainspirowane kompresją video zaklejanie dwuprzebiegowe. Najpierw zaklejałem szczelinę byle jak, aż bloby sięgały gdzieś 1-2mm pod powierzchnię, a potem robiłem drugie przejście już na bardziej przewidywalnej powierzchni. Dawało radę, upierdliwe i ciągle dalekie od idealnego efektu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Nie chciało mi się próbować, ale przychodzą mi do głowy jeszcze takie metody: wyrównywanie lutownicą nastawioną na niską temperaturę typu 160 stopni i wyrównywanie dremlem z wąską końcówką szlifującą. Ale nawet bez perfekcji, efekt jest znacznie lepszy niż dziury albo zalepione kitem wszystko w około. I nieudane próby można dość łatwo wydłubać, plastik w przeciwieństwie do kitu trzyma się razem.&lt;/p&gt;
</summary>
    </entry>
    <entry>
        <title>ZFS on Linux 0.8 native encryption</title>
        <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-10-23_zfs_on_linux_0_8_native_encryption.html"/>
        <created>2019-10-23T12:34:18+01:00</created>
        <issued>2019-10-23T12:34:18+01:00</issued>
        <modified>2019-10-23T12:34:18+01:00</modified>
        <id>https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-10-23_zfs_on_linux_0_8_native_encryption.html</id>
        <author>
            <name>gdr@gdr.name (GDR!)</name>
        </author>
        <summary>&lt;p&gt; The option names changed since &lt;a href=&quot;https://blog.heckel.io/2017/01/08/zfs-encryption-openzfs-zfs-on-linux/&quot;&gt;this nice howto&lt;/a&gt; has been posted, and it doesn't seem to be documented, so here's how to do it in 0.8:&lt;/p&gt;
&lt;pre&gt;
zpool set feature@encryption=enabled tank
head -c 32 /dev/random &gt;/root/key
zfs create -o encryption=aes-256-gcm -o keyformat=raw -o keylocation=file:///root/key tank/encrypted
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt; Edit 2019-11-18: The above is not enough to have ZFS auto-mount the filesystem after reboot, at least not on CentOS 8. Here's the systemd unit file which makes it work (don't forget to systemctl enable zfs-load-key.service):&lt;/p&gt;
&lt;pre&gt;
[root@db ~]# cat /etc/systemd/system/zfs-load-key.service
[Unit]
Description=Load ZFS keys
Documentation=man:zfs(8)
DefaultDependencies=no
After=systemd-udev-settle.service
After=zfs-import.target
After=systemd-remount-fs.service
Before=zfs-mount.service

[Service]
Type=oneshot
RemainAfterExit=yes
ExecStart=/sbin/zfs load-key -a

[Install]
WantedBy=zfs.target
&lt;/pre&gt;
</summary>
    </entry>
    <entry>
        <title>Korespondencja bankowa 2019</title>
        <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-10-09_korespondencja_bankowa_2019.html"/>
        <created>2019-10-09T05:30:04+01:00</created>
        <issued>2019-10-09T05:30:04+01:00</issued>
        <modified>2019-10-09T05:30:04+01:00</modified>
        <id>https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-10-09_korespondencja_bankowa_2019.html</id>
        <author>
            <name>gdr@gdr.name (GDR!)</name>
        </author>
        <summary>&lt;p&gt; Sześć lat temu &lt;a href=&quot;13-09-12_korespondencja_bankowa.html&quot;&gt;pisałem o szyfrowaniu korespondencji otrzymywanej od banków&lt;/a&gt;. Od tej pory trochę się pozmieniało: powszechnie używa się certyfikatów LetsEncrypt, EFF zaczął &lt;a href=&quot;https://starttls-everywhere.org/&quot;&gt;promować&lt;/a&gt; używanie TLS między serwerami. Ja z kolei przestałem używać Thunderbirda i, co za tym idzie, przestałem aktywnie rozwijać dodatek &lt;a href=&quot;https://addons.thunderbird.net/addon/paranoia/&quot;&gt;Paranoia&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Ponieważ dodatek nie chce umrzeć i tym razem wskrzesili go sami użytkownicy, musiałem potestować ich zmiany i zrobić release. Okazuje się, że miałem problem ze znalezieniem niezaszyfrowanego maila! Żaden z banków który wysyła mi maile nie wysyła ich już czystym tekstem, mBank nadal wysyła za pośrednictwem Onetu ale chociaż szyfruje połączenie, nawet najdrobniejsze sklepy internetowe i sprzedawcy z Allegro mieli szyfrowane połączenia. &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Nadal jest wiele do zrobienia, na pewno większość z tych połączeń jest podatna ma downgrade czy mitm, ale cieszy to, że są odporne na pasywne nagrywanie ruchu sieciowego. &lt;/p&gt;
</summary>
    </entry>
    <entry>
        <title>System do routera x86</title>
        <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-05-14_system_do_routera_x86.html"/>
        <created>2019-05-14T18:58:26+01:00</created>
        <issued>2019-05-14T18:58:26+01:00</issued>
        <modified>2019-05-14T18:58:26+01:00</modified>
        <id>https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-05-14_system_do_routera_x86.html</id>
        <author>
            <name>gdr@gdr.name (GDR!)</name>
        </author>
        <summary>&lt;p&gt; Napisałem &lt;a href=&quot;openwrt-x86-lxd.php&quot;&gt;tekst o trudnej sztuce kompromisu&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
</summary>
    </entry>
    <entry>
        <title>Ile to rdzeni?</title>
        <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-05-08_ile_to_rdzeni.html"/>
        <created>2019-05-08T07:54:10+01:00</created>
        <issued>2019-05-08T07:54:10+01:00</issued>
        <modified>2019-05-08T07:54:10+01:00</modified>
        <id>https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-05-08_ile_to_rdzeni.html</id>
        <author>
            <name>gdr@gdr.name (GDR!)</name>
        </author>
        <summary>&lt;p&gt; Marketing po chińsku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;img/qualcore.jpg&quot; style=&quot;max-width: 100%&quot; alt=&quot;Opakowanie komputera z napisem QUAL CORE&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
</summary>
    </entry>
    <entry>
        <title>Tak było</title>
        <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-04-24_tak_bylo.html"/>
        <created>2019-04-24T10:46:34+01:00</created>
        <issued>2019-04-24T10:46:34+01:00</issued>
        <modified>2019-04-24T10:46:34+01:00</modified>
        <id>https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-04-24_tak_bylo.html</id>
        <author>
            <name>gdr@gdr.name (GDR!)</name>
        </author>
        <summary>&lt;img src=&quot;img/zabka.jpg&quot; alt=&quot;Brak doładowań energii&quot; style=&quot;max-width: 100%&quot; /&gt;
</summary>
    </entry>
    <entry>
        <title>Alior światowo</title>
        <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-03-04_alior_swiatowo.html"/>
        <created>2019-03-04T11:08:31+01:00</created>
        <issued>2019-03-04T11:08:31+01:00</issued>
        <modified>2019-03-04T11:08:31+01:00</modified>
        <id>https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-03-04_alior_swiatowo.html</id>
        <author>
            <name>gdr@gdr.name (GDR!)</name>
        </author>
        <summary>&lt;p&gt; Alior od dziś wymusza używanie swojego nowego serwisu transakcyjnego, zalogowanie się wymagało ode mnie wizyty w oddziale, udało się i BYŁO WARTO bo powiało wielkim światem - serwis wyświetla się u mnie po angielsku, i nie da się tego zmienić :D Główna część serwisu jest OK, ale mniej używane elementy dali chyba do tłumaczenia praktykantowi ze słownikiem:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;img/alior_swiatowy.png&quot; style=&quot;max-width: 100%&quot; alt=&quot;Benefit Dobry Start is government program supporting families raising childrens&quot; /&gt;&lt;/p&gt;
</summary>
    </entry>
    <entry>
        <title>Śnieżka</title>
        <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-02-22_sniezka.html"/>
        <created>2019-02-22T09:01:32+01:00</created>
        <issued>2019-02-22T09:01:32+01:00</issued>
        <modified>2019-02-22T09:01:32+01:00</modified>
        <id>https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-02-22_sniezka.html</id>
        <author>
            <name>gdr@gdr.name (GDR!)</name>
        </author>
        <summary>&lt;img src=&quot;img/dzieci_do_cyrku.jpg&quot; style=&quot;max-width: 100%&quot; alt=&quot;Varovani! Deti bez dozoru budou prodany do cirkusu!&quot; /&gt;
</summary>
    </entry>
    <entry>
        <title>Trzydziestoletnia gwarancja Jansport</title>
        <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-01-28_trzydziestoletnia_gwarancja_jansport.html"/>
        <created>2019-01-28T18:25:12+01:00</created>
        <issued>2019-01-28T18:25:12+01:00</issued>
        <modified>2019-01-28T18:25:12+01:00</modified>
        <id>https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/19-01-28_trzydziestoletnia_gwarancja_jansport.html</id>
        <author>
            <name>gdr@gdr.name (GDR!)</name>
        </author>
        <summary>&lt;p&gt;Kupilem sobie kiedys plecak nikomu nieznanej firmy Jansport, posmialem sie z tego ze z taka nazwa nie wstyd im robic ulotki po angielsku i udawac towar eksportowy, a kilka lat pozniej dowiedzialem sie ze mimo nazwy firma faktycznie jest zagraniczna.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Dziewiec lat pozniej popsul sie zamek blyskawiczny i przypomnialo mi sie o obiecywanej na metce trzydziestoletniej gwarancji. Sklep w ktorym dokonalem zakupu niestety juz nie istnieje, okazalo sie tez, ze Jansport wycofal sie ze sprzedazy w Europie, ale niezrazony napisalem maila i wyslalem laczem transatlantyckim. O dziwo, producent odpisal juz nastepnego dnia - ze teraz ich interesy w Europie reprezentuje firma Eastpak.&lt;/p&gt;

&lt;p&gt;Na stronie Eastpaka jest nawet dzial poswiecony gwarancji na terenie Polski, niestety linki prowadzace do formularzy reklamacyjnych prowadza na strone 404, w dodatku w jezyku wroga. Pozostalo napisac maila, odpowiedz dostalem od jeszcze innej firmy - VFE Warranty Allbrands - ale byla po polsku, zawierala adres na ktory nalezy odeslac plecak i dwa formularze do wydrukowania.&lt;/p&gt;

&lt;pre&gt;
Najpierw sugerujemy udać się do sklepu z którego Pan nabył plecak, albowiem wedle naszej informacji wiele sklepów wysyła reklamacje do nas Klientom za darmo. Gdyby to nie było możliwe to proszę wypełnić załączony formularz napraw i włożyć go do plecaka wraz z kopią paragonu oraz wysłać reklamowany produkt na poniższy adres:

VF Polska Distribution Sp. z o.o.
Centrum Napraw w Łodzi
Ul. Rojna 79, 91-134 Łódź
&lt;/pre&gt;

&lt;p&gt;Plecak wrocil naprawiony dwa tygodnie pozniej. Jestem pod wrazeniem.&lt;/p&gt;
</summary>
    </entry>
    <entry>
        <title>Jak zbudowałem tuntoxa na RISC-V</title>
        <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/18-11-01_jak_zbudowalem_tuntoxa_na_risc_v.html"/>
        <created>2018-11-01T13:48:01+01:00</created>
        <issued>2018-11-01T13:48:01+01:00</issued>
        <modified>2018-11-01T13:48:01+01:00</modified>
        <id>https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/18-11-01_jak_zbudowalem_tuntoxa_na_risc_v.html</id>
        <author>
            <name>gdr@gdr.name (GDR!)</name>
        </author>
        <summary>&lt;p&gt; Poszło zaskakująco łatwo, w zasadzie gdyby nie moje niedouczenie w zakresie crosskompilacji, proces nie różniłby się prawie niczym od budowania na x86. Zarówno biblioteka toxcore jak i mój tuntox nie sprawiały problemów po podstawieniu kompilatora na riscv64, największy &quot;problem&quot; był z libsodium która wymagała przełącznika do wyłaczenia optymalizacji w assemblerze:&lt;/p&gt;
&lt;pre&gt;
./configure CC=riscv64-linux-gnu-gcc-8 LD=riscv64-linux-gnu-ld --target=riscv64-linux-gnu --host=x86_64-linux-gnu --disable-asm
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt; Oprócz tego - sprawa była banalnie prosta: odpaliłem Debiana sid w dockerze, zainstalowałem niezbędne narzędzia:&lt;/p&gt;
&lt;pre&gt;
apt install cmake make g++-8-riscv64-linux-gnu
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt; Zbudowałem toxcore:&lt;/p&gt;
&lt;pre&gt;
cmake .. -DCMAKE_C_COMPILER=riscv64-linux-gnu-gcc-8 -DCMAKE_SYSTEM_NAME=Linux -DBUILD_TOXAV=off -DBOOTSTRAP_DAEMON=off -DCMAKE_LINKER=riscv64-linux-gnu-ld -DBUILD_AV_TEST=off -DCMAKE_CXX_COMPILER=riscv64-linux-gnu-g++-8
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt; I samego tuntoxa, podmieniając CC w Makefile. Powstały &lt;a href=&quot;https://github.com/gjedeer/tuntox/releases/download/0.0.9/tuntox-riscv64&quot;&gt;plik wykonywalny&lt;/a&gt; załadowałem do przeglądarkowego emulatora &lt;a href=&quot;https://bellard.org/jslinux/&quot;&gt;JSLinux&lt;/a&gt;, odpaliłem, i bez problemu &lt;a href=&quot;img/tuntox-riscv.png&quot;&gt;udało się&lt;/a&gt; połączyć z domowej maszyny!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Tylko po co?&lt;/p&gt;
</summary>
    </entry>
    <entry>
        <title>Błąd unexpected input w R</title>
        <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/18-09-24_blad_unexpected_input_w_r.html"/>
        <created>2018-09-24T10:30:13+01:00</created>
        <issued>2018-09-24T10:30:13+01:00</issued>
        <modified>2018-09-24T10:30:13+01:00</modified>
        <id>https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/18-09-24_blad_unexpected_input_w_r.html</id>
        <author>
            <name>gdr@gdr.name (GDR!)</name>
        </author>
        <summary>&lt;p&gt; Przygotowuję do uruchomienia w warunkach produkcyjnych pewien skrypt w języku &lt;a href=&quot;https://en.wikipedia.org/wiki/R_(programming_language)&quot;&gt;R&lt;/a&gt;. Został napisany przez kogoś innego i nie mogłem go uruchomić, pokazywał się następujący błąd:&lt;/p&gt;
&lt;code&gt;
$ Rscript a.R     &lt;br&gt;
Error: unexpected input in &quot;�&quot;&lt;br&gt;
Execution halted&lt;br&gt;
&lt;/code&gt;
&lt;p&gt; Jedyne znaki spoza zakresu ASCII jakie wykazał grep to apostrofy (lsquo/rsquo), ale po ich zamienieniu na normalne apostrofy nadal nic się nie działo. Koniec końców okazało się, że trzeba było odpalić hex edytor i usunąć pierwsze trzy znaki z pliku tekstowego - &lt;a href=&quot;https://en.wikipedia.org/wiki/Byte_order_mark#UTF-8&quot;&gt;BOM UTF8&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
</summary>
    </entry>
    <entry>
        <title>OpenWRT oficjalnie na EspressoBin</title>
        <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/18-08-01_openwrt_oficjalnie_na_espressobin.html"/>
        <created>2018-08-01T18:24:18+01:00</created>
        <issued>2018-08-01T18:24:18+01:00</issued>
        <modified>2018-08-01T18:24:18+01:00</modified>
        <id>https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/18-08-01_openwrt_oficjalnie_na_espressobin.html</id>
        <author>
            <name>gdr@gdr.name (GDR!)</name>
        </author>
        <summary>&lt;p&gt; Jakiś czas temu wyszedł fajny SBC na Armie który dobrze powinien się sprawdzać jako router do zastosowań domowych. &lt;a href=&quot;https://espressobin.net/&quot;&gt;ESPRESSObin&lt;/a&gt; Marvella ma trzy gigabitowe porty ethernetowe, do 2 GB RAM-u, procesor z linii ARMv7 oraz &lt;a href=&quot;https://espressobin.net/tech-spec/&quot;&gt;inne dodatki&lt;/a&gt;. Przeportowano na niego różne linuxy oraz OpenWRT, niestety ten ostatni podczas moich ostatnich testów trzeba było budować samodzielnie bo opkg nie działało - architektura nie była oficjalnie wspierana. Build niekonecznie chciał zadziałać na moim komputerze więc, z racji ograniczonej ilości czasu na takie zabawy, płytka poszła w kąt.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Dwa dni temu światło dzienne ujrzało OpenWRT v18.06.0, jak się okazało - z obsługą ESPRESSObin dodaną przez naszego rodaka, &lt;a href=&quot;https://git.openwrt.org/?p=openwrt/openwrt.git;a=commit;h=584d7c53bd2d286a71fe5e8244624f59c529cb26&quot;&gt;Tomasza Macieja Nowaka&lt;/a&gt;. Opiszę tutaj krótko procedurę przygotowania karty SD oraz uBoota, bo nie znalazłem tego nigdzie indziej w internecie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Najperw karta SD: ściągasz globalscale-espressobin-ext4-sdcard.img.gz, sha256sums oraz sha256sums.asc &lt;a href=&quot;https://downloads.openwrt.org/snapshots/targets/mvebu/cortexa53/&quot;&gt;stąd&lt;/a&gt;, po czym rozpakowujesz oraz kopiujesz na kartę:&lt;/p&gt;
&lt;pre&gt;
$ gpg2 --verify sha256sums.asc # porównaj ze skrótami kluczy na https://openwrt.org/docs/guide-user/security/signatures
$ sha256sum -c --ignore-missing sha256sums
$ gunzip globalscale-espressobin-ext4-sdcard.img.gz
$ sudo dd if=openwrt-mvebu-cortexa53-globalscale-espressobin-ext4-sdcard.img of=/dev/mmcblk0
$ sudo sync
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt; Na karcie SD powstaną dwie partycje, druga z nich ma rozmiar 256 MB i będzie robiła za root. Jeśli, tak jak ja, nie jesteś wytrawnym użytkownikiem OpenWRT i będziesz musiał przetestować kilka pakietów zanim wybierzesz ten właściwy - propnuję ją powiększyć. KDE Partition Manager doskonale daje sobie radę z tym zadaniem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Następnie włóż kartę do swojego ESPRESSObin. Będziesz potrzebował dwóch kabli: 5.5mm 12V do zasilania oraz Micro USB do połączenia z portem szeregowym. Proponuję najpierw podłączyć Micro USB oraz połączyć się z zasilanym przez niego konweterem USB/Serial:&lt;/p&gt;
&lt;pre&gt;
$ sudo screen /dev/ttyUSB0 115200
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt; Po podłączeniu zasilania, w konsoli powinny pojawić się komunikaty z uBoota, a po paru sekundach - prompt.&lt;/p&gt;
&lt;pre&gt;
Hit any key to stop autoboot:  0
Marvell&gt;&gt;
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt; Sekwencja komend która spowoduje prawidłowe bootowanie się OpenWRT jest następująca:&lt;/p&gt;
&lt;pre&gt;
setenv fdt_name 'armada-3720-espressobin.dtb'
setenv image_name 'Image'
setenv ethact 'neta0'
setenv set_bootargs 'setenv bootargs $console'
setenv bootcmd 'mmc dev 0; ext4load mmc 0:1 $kernel_addr $image_name;ext4load mmc 0:1 $fdt_addr $fdt_name;setenv bootargs $console root=/dev/mmcblk0p2 rw rootwait; booti $kernel_addr - $fdt_addr'
saveenv
run bootcmd
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt; Po kilkunastu sekundach powinno pojawić się coś w stylu:&lt;/p&gt;
&lt;pre&gt;
Please press Enter to activate this console.
...
[   16.551701] mv88e6085 d0032004.mdio-mii:01 lan1: Link is Down
&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt; Wciśnij enter i ciesz się najnowszym OpenWRT (niestety, bez przepisu na drinka)&lt;/p&gt;
&lt;pre&gt;
BusyBox v1.28.4 () built-in shell (ash)

_______                     ________        __
|       |.-----.-----.-----.|  |  |  |.----.|  |_
|   -   ||  _  |  -__|     ||  |  |  ||   _||   _|
|_______||   __|_____|__|__||________||__|  |____|
|__| W I R E L E S S   F R E E D O M
-----------------------------------------------------
OpenWrt SNAPSHOT, r7705-fec8fe8
-----------------------------------------------------
=== WARNING! =====================================
There is no root password defined on this device!
Use the &quot;passwd&quot; command to set up a new password
in order to prevent unauthorized SSH logins.
--------------------------------------------------
root@OpenWrt:/#
root@OpenWrt:/# opkg update
Downloading http://downloads.openwrt.org/snapshots/targets/mvebu/cortexa53/packages/Packages.gz
Updated list of available packages in /var/opkg-lists/openwrt_core
....
root@OpenWrt:/# opkg install luci
Installing luci (git-18.212.55585-176e246-1) to root...
Downloading http://downloads.openwrt.org/snapshots/packages/aarch64_cortex-a53/luci/luci_git-18.212.55585-176e246-1_all.ipk
.....
&lt;/pre&gt;
</summary>
    </entry>
    <entry>
        <title>Test partycji flash w Androidzie</title>
        <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/18-02-04_test_partycji_flash_w_androidzie.html"/>
        <created>2018-02-04T17:44:55+01:00</created>
        <issued>2018-02-04T17:44:55+01:00</issued>
        <modified>2018-02-04T17:44:55+01:00</modified>
        <id>https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/18-02-04_test_partycji_flash_w_androidzie.html</id>
        <author>
            <name>gdr@gdr.name (GDR!)</name>
        </author>
        <summary>&lt;p&gt; Mam telefon który umie wejść do recovery ale uruchamianie systemu kończy się bootloopem, obojętnie co zainstaluję. Pierwsze podejrzenie to padnięty flash, nie znalazłem w internecie gotowca pt. &quot;tak się testuje czy partycja na androidzie ma bad sectory&quot;, więc skorzystałem z tego że recovery oferuje dostęp przez adb. &lt;a href=&quot;android_check_flash.txt&quot;&gt;Test partycji flash w recovery&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Polecam również poczytanie dmesg, czasem wyłapuje błędy sprzętowe.&lt;/p&gt;
</summary>
    </entry>
    <entry>
        <title>Kalendarz dni niehandlowych</title>
        <link rel="alternate" type="text/html" href="https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/18-01-24_kalendarz_dni_niehandlowych.html"/>
        <created>2018-01-24T07:37:08+01:00</created>
        <issued>2018-01-24T07:37:08+01:00</issued>
        <modified>2018-01-24T07:37:08+01:00</modified>
        <id>https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/18-01-24_kalendarz_dni_niehandlowych.html</id>
        <author>
            <name>gdr@gdr.name (GDR!)</name>
        </author>
        <summary>&lt;p&gt; Na podstawie &lt;a href=&quot;http://g2.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/pliki/3225000/3225653-kalendarz-zakaz-handlu-2018-forsal.pdf&quot;&gt;kalendarza Forsal&lt;/a&gt; zrobiłem &lt;a href=&quot;heavy/zakaz_handlu_uid.ics&quot;&gt;plik ics/ical&lt;/a&gt; z dniami w których handel w Polsce jest w tym roku zabroniony, z przypomnieniem w południe dnia poprzedniego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Plik taki można zaimportować do dowolnego programu na komputerze, komórce bądź dostępnego przez stronę (nextcloud / google calendar). Niektóre programy zamiast pliku wolą URL kalendarza, który jest następujący:&lt;/p&gt;
&lt;pre&gt;https://gdr.geekhood.net/gdrwpl/heavy/zakaz_handlu_uid.ics&lt;/pre&gt;
&lt;p&gt; Ewentualne błędy proszę zgłaszać w komentarzu lub na gdr@gdr.name, wydarzenia były dodawane ręcznie. (&lt;a href=&quot;http://cdn.instantcal.com/cvir.html?id=cv_nav5&amp;file=https%3A%2F%2Fgdr.geekhood.net%2Fgdrwpl%2Fheavy%2Fzakaz_handlu_uid.ics&amp;theme=RE&amp;ccolor=%23ffffc0&amp;dims=1&amp;gtype=cv_monthgrid&amp;gcloseable=0&amp;gnavigable=1&amp;gperiod=month&amp;itype=cv_simpleevent&quot;&gt;podgląd&lt;/a&gt;). &lt;a href=&quot;https://icsdroid.bitfire.at/&quot;&gt;Polecany program na Androida&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
</summary>
    </entry>
</feed>
